NOWY PODATEK NA LPG – CZY TO OZNACZA KONIEC TANIEGO PALIWA?

Cztery razy więcej zapłaci branża gazu płynnego za utrzymywanie zapasów obowiązkowych paliw. Minister Gospodarki 10 grudnia 2014 roku przyjął rozporządzenie, które określa nową stawkę opłaty zapasowej na 99 zł za tonę LPG. W przypadku innych paliw, opłata ma wynosić 43 zł za tonę ekwiwalentu ropy naftowej.

To nadmierne obciążenie przedsiębiorców branży LPG, którzy będą musieli przenieść je w cenie produktu na odbiorcę- mówi Paweł Bielski z Polskiej Izby Gazu Płynnego. –  Podwyżki dotkną nie tylko 2,6 miliona kierowców używających autogazu, ale blisko 5 milionów gospodarstw domowych korzystających z butli i kilkadziesiąt tysięcy gospodarstw, ferm drobiu, suszarni zbóż, które wykorzystują gaz płynny do procesu grzewczego i produkcyjnego.

Równi i równiejsi

Przedsiębiorcy z sektora LPG tworząc dotychczas 30- dniowe zapasy we własnym zakresie i korzystając z tzw. usługi biletowej ponosili koszt od 25-28 zł za tonę. Teraz ponadto mają jeszcze płacić do  podległej Ministrowi Gospodarki Agencji Rezerw Materiałowych 99 zł za tonę. Branża LPG nie jest w stanie udźwignąć nowego podatku, zwłaszcza, że Agencja nakłada nań wyższe składki niż na gigantów handlujących tradycyjnym paliwem! Z uwagi na brak możliwości magazynowania w naszym kraju gazu płynnego, większość rezerw będzie  utrzymywana w postaci benzyn lub ropy naftowej. A to oznacza, że firmy z branży LPG, wnosząc opłatę zapasową będą finansowały zakup surowej ropy od konkurencyjnych firm paliwowych! Trudno o większy absurd. Polska Izba Gazu Płynnego szacuje, że zmiany przepisów będą kosztowały branżę od 200 do 320 mln złotych rocznie, co odbije się na cenie, jaką zapłacą wszyscy użytkownicy gazu płynnego. I chociaż Ministerstwo Gospodarki przekonuje, że w wyniku nowelizacji ustawy cena litra gazu płynnego nie wzrośnie więcej niż 5-6 groszy netto, to branża LPG przedstawia rzeczywisty scenariusz:

  • Kierowcy tankujący LPG mogą wkrótce zapłacić ok.7 groszy więcej na litrze,
  • Gaz w butli do gotowania, z którego korzysta blisko 5 mln gospodarstw domowych w Polsce zdrożeje ok. 1,3 zł za butlę,
  • Osoby ogrzewające domy gazem płynnym mogą zapłacić od 200 do 500 zł więcej za sezon grzewczy,
  • Nawet o 10 tys. złotych  więcej mogą zapłacić rolnicy: właściciele ferm drobiu, czy suszarni zbóż ogrzewanych gazem płynnym, a także przedsiębiorcy używający gaz w procesach produkcyjnych

Polska najbogatsza w Europie?
LPG  jest paliwem alternatywnym, niskoemisyjnym i ekologicznym. Prawie nigdzie w Europie nie gromadzi się zapasów LPG z powodu wysokich kosztów magazynowania w wysokociśnieniowych zbiornikach. Nie ma też problemu z „zakręceniem kurka” – dostawcy są z wielu krajów, a Polska dysponuje rozwiniętą infrastrukturą, w tym trzema terminalami morskimi. Większe zapasy LPG nie wpłyną na zwiększenie bezpieczeństwa energetycznego Polski, bo nie ma zagrożenia odcięcia dostaw. Dla przykładu Wielka Brytania będąca największym producentem LPG w skali Unii Europejskiej nie zdecydowała się na tworzenie zapasów tego paliwa. Czy powiększanie rezerw w Polsce ma jakikolwiek sens, skoro i tak nie mamy gdzie ich przechowywać, a zapasy będą robione w formie zamienników?